W Łódzkiem obejmie tylko te dzieci, których rodzice o to poproszą. Można się już zgłaszać. Rząd planuje, by już we wrześniu pierwsze sześciolatki poszły do szkoły. Ale przez trzy lata to rodzice będą decydować, czy sześcioletnie dziecko posłać do pierwszej klasy, czy zostawić w przedszkolu. MEN obiecało rodzicom fachową pomoc w podjęciu decyzji. Na jego zlecenie Centrum Metodyczne Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej w Warszawie opracowało specjalne arkusze obserwacji dziecka i nauczyło posługiwać się nimi prawie 12 tys. nauczycieli z przedszkoli i ze szkół. Badanie ma się rozpocząć w styczniu, ale - o czym pisaliśmy w sobotę - obejmie wyłącznie pięciolatków chodzących do przedszkola (mniej więcej połowę). To dlatego, że nie weszła jeszcze w życie ustawa o obniżeniu wieku szkolnego - nie ma więc podstawy prawnej, żeby diagnozować gotowość szkolną dzieci poza przedszkolami. A im taka diagnoza przydałaby się bardziej niż i tak obserwowanym przez nauczycieli na co dzień przedszkolakom.
W Łódzkiem badanie zapowiada się jeszcze skromniej. - Obligatoryjnie
gotowość szkolną pięciolatków będziemy badać od roku szkolnego
2009/2010. W tym roku, z powodu nieobniżenia wieku szkolnego,
nauczyciele takiego obowiązku nie mają, ale są przygotowani. Mogą
przebadać dziecko na prośbę rodzica - mówi "Gazecie" Maria Jasińska,
kierownik oddziału wychowania przedszkolnego w łódzkim kuratorium.
Badanie polega na podglądaniu zachowania dziecka podczas zabawy w
grupie rówieśników. Nauczyciele zanotują, czy kandydat na ucznia
wymienia pory roku, sprawnie łapie piłkę, umie liczyć, budować coś z
klocków, ale także, czy jest ciekawy świata i potrafi współpracować z
innymi dziećmi. Wyniki zostaną wpisane do arkuszy, które będą
podpowiedzią nie tylko dla rodziców, ale także dla nauczycieli. -
Znając kłopoty dziecka, łatwiej nadrobić zaległości - mówi Jasińska.
Posłużą temu dodatkowe zajęcia, a sam arkusz nie będzie miał żadnego
formalnego znaczenia. To rodzice mają ostateczny głos. Dobry wynik
diagnozy nie oznacza, że muszą posyłać dziecko do pierwszej klasy. Zły
wynik nie zakazuje im posłania dziecka do szkoły.
Tegoroczne badanie dotyczy dzieci urodzonych od stycznia do kwietnia
2003 r. (to pierwsze sześciolatki, które mają pójść do szkoły we
wrześniu). Zainteresowani rodzice powinni zgłaszać się do nauczycieli
lub dyrektorów przedszkoli. Diagnoza jest bezpłatna.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź
|