Strajk metodą na uzyskanie podwyżek? Kolejny oświatowy związek straszy, że w razie niespełnienia żądań
płacowych dojdzie do strajku w czasie matur.
6.222 złote - tyle średnio chcą zarabiać nauczyciele dyplomowani.
Kolejny oświatowy związek straszy, że w razie niespełnienia żądań
płacowych dojdzie do strajku w czasie matur. Najpierw przerwaniem
pracy w maju postraszył Związek Nauczycielstwa Polskiego, wczoraj tę
armatę wytoczyła oświatowa "Solidarność". Niezadowolenie bierze się ze
zbyt niskich podwyżek - rząd obiecał, że wynagrodzenie zasadnicze
pedagogów wzrośnie o 185-200 złotych. Nauczyciel, który rozpoczął pracę
wubiegłym roku teraz zarabia średnio 1.546 złotych brutto. Po podwyżce
ma otrzymywać 1.701. Nauczyciel kontraktowy po podwyżce będzie zarabiać
średnio 2.126 złotych, mianowany - niemal 3 tys., a dyplomowany -
3.827. To wyliczenia MEN, uwzględniające nie tylko pensję zasadniczą,
ale i dodatki (a nie wszyscy pedagodzy je otrzymują). ZNP domaga się wzrostu wynagrodzeń o 50 proc. "S" chce jeszcze więcej! -Nasze
postulatypłacowe zawarliśmy w obywatelskim projekcie nowelizacji Karty
nauczyciela - mówi Wojciech Jaranowski, rzecznik oświatowej "S". Do
końca lutego związkowcy będą zbierać podpisy pod projektem. Liczą na
to, że zmiany w ustawie uda się wprowadzić do końca sierpnia, tak by
już od września nauczyciele mogli zarabiać więcej. Ile dokładnie? "S"
chce, żeby średnie wynagrodzenie nauczycieli (brutto) od nowego roku
szkolnego wyglądało tak: Ł stażysta - 2.074 zł Ł kontraktowy - 3.112 zł
Ł mianowany - 4.666 zł Ł dyplomowany - 6.222 zł Dotąd rząd nie reagował
na takie postulaty związkowców. - Spróbujemy to zmienić - mówi Jaranowski. Zapowiada wejście w spór zbiorowy z rządem. - A jeżeli to nic nie da, nie wykluczamy strajku w czasie matur.
Źródło: Gazeta Pomorska Autor: MAŁGORZATA ŚWIĘCHOWICZ
|
|
Users' Comments  |
|
Average user rating
(0 głos)
|
|
|