|
Polecamy |
|
|
|
|
|
|
|
|
Młodsze dzieci do szkół, za to książki za darmo |
|
|
|
Rusza kolejna próba reformy nauki w podstawówkach i gimnazjach. Jak zawsze ma być z korzyścią dla ucznia Od
dziś aż do czerwca będą organizowane debaty, podczas których
przedstawiciele resortu edukacji mają przedstawiać propozycje zmian w
oświacie. Jak wyglądają propozycje zmian? Na razie wiemy to tylko z
wystąpień minister edukacji Katarzyny Hall. Propozycje są jednak już
omawiane w szkołach, dyskutowane. Na początku czerwca przyjdzie czas,
by zaprezentować projekt nowej już podstawy programowej nauczania.
KSIĄŻKI
W SZKOLE Jedną z ważniejszych zmian proponowanych przez resor t ma być
przekazanie uczniom podręczników za darmo. Ci, którzy we wrześniu 2009
roku zaczną naukę w pier wszych klasach szkół podstawowych i pierwszych
klasach gimnazjów, czyli pier wszych roczników, uczących się według
zreformowanego programu nauczania, otr zymają w szkole podręczniki.
Książki będą własnością szkoły i będą potem użyczane kolejnym
rocznikom. Uczniowie z pierwszego rocznika reformy przez 6 lat - cały
okres wprowadzania sanacji - będą mieli prawo do takich podręczników,
czyli na przykład po trzech latach nauki w gimnazjum otrzymają
bezpłatne podręczniki również w szkole ponadgimnazjalnej. - Jeszcze nic
o tym nie wiemy, ale jest to ciekawa propozycja - skomentowała Elżbieta
Warda, dyrektor Szkoły Podstawowej numer 1 w Warce. SZEŚCIOLATKI W
ZERÓWKACH Ministerstwo chce, by do pierwszych klas szkół podstawowych
obok 7-latków trafiły też 6-latki. Z danych przedstawionych wynika, że
jest to najlepszy moment, gdyż będzie to ostatni rok, gdy liczba dzieci
w tym wieku maleje. Od następnego zaczyna z powrotem wzrastać.
- My
już mamy w Radomiu sześciolatków w "zerówkach" - zauważa Leszek
Pożyczka, dyrektor Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego w Radomiu.
Resort edukacji planuje też zmiany w kanonie lektur szkolnych. Trwają
prace nad listą lektur do języka polskiego, które będą obowiązywały
uczniów uczących się według zreformowanych programów nauczania. SZUKANIE
PIENIĘDZY Ministerstwo Edukacji Narodowej szuka jeszcze potrzebnych
pieniędzy na reformy. Sama pani minister nie wyklucza, iż może uda się
na ten cel pozyskać część pieniędzy z funduszy Unii Europejskiej. -
Same założenia reformy nie są mi znane. Na pewno zabierzemy glos w tej
sprawie, choć już dziś wiadomo, że każda reforma kosztuje - ocenia
Tomasz Korczak, prezes oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w
Radomiu.
Główne założenia reformy
- Podręczniki za
darmo - dla pierwszaków, którzy rozpoczną naukę we wrześniu 2009 roku w
podstawówkach i gimnazjach. Książki będą przekazywane przez szkołę
kolejnym rocznikom.
- 1 września 2009 roku do pierwszych klas szkół
podstawowych mają pójść obok siedmiolatków także sześciolatki.
- Uczniowie gimnazjów będą uczyć się obowiązkowo dwóch języków obcych.
- Będzie zmieniona lista lektur.
Jak
oceniamy najnowsze propozycje reformy oświaty? - zapytaliśmy
przechodniów podczas sondy ulicznej w Radomiu. Aniela Wolska,
emerytowana pielęgniarka: - Z tego co słyszałam, to podręczniki mają
być za darmo, a kupi je szkoła. To chyba dobry pomysł, bo książki są
bardzo drogie. Przynajmniej ten wydatek odciąży budżet rodziców
uczniów. Wydaje się, że nauka dwóch języków też nie jest zła. Dziś
świat się rozwija i trzeba nadążać za potrzebami. Anna Kobiela, technik
modelarz obuwia: - Książki są drogie, więc nie ma co powtarzać, że to
dobrze, by kupowała je szkoła. Co do nauki sześciolatków, to uważam, że
powinno się podejść do tego bardzo rozważnie. Małe dzieci trzeba uczyć
poprzez zabawę, stosując odpowiednie zachęty. Marcin Durasiewicz, uczeń
liceum imienia Traugutta: - Mnie ta reforma już nie obejmie, bo raczej
zdążę skończyć edukację. Myślę jednak, że warto jak najwcześniej uczyć
się języków. Bo jeśli my sami nie wyjedziemy do tej przysłowiowej
Irlandii, to ona z czasem dotrze do Polski. Oskar Łukomski, uczeń
Liceum imienia Sobieskiego: - Co do nauki języków, to się zgadzam, że
trzeba je znać. Jednak sprawą dyskusyjną jest posyłanie sześciolatków
do szkół. Moim zdaniem to za wcześnie. Bez szkody dla dalszej edukacji
można kształcenie dzieci rozpoczynać od siedmiu lat.
Źródło: Echa Dnia Autor:Antoni SOKOŁOWSKI
{moscomment}
|
|
|
|
Publikacje Nauczycieli |
|
|
|
|
|
|
Gościmy |
|
Odwiedza nas 1 gość |
|
|